B.L.O.G

Chciałabym sformatować rzeczywistość. Wcisnąć reset i zacząć wszystko od nowa. Chciałabym być czystą kartką bez kulfoniastych zapisków, plam po herbacie, oderwanego rogu, zmiętolonej formy i jeszcze bardziej zmiętolonej treści. Bez odcisków butów, jesienno-wiosennego błota, rozprysków z kałuży. Niemożność zmiany rzeczywistości popycha ludzi do różnych rzeczy. Niektórzy piszą pamiętniki, inni przelewają swoją frustrację na otoczenie, zakażając złymi emocjami, jeszcze inni skrzętnie upychają wszystko w ciasnej torbie niepamięci. Są też tacy, którzy w ucieczce przed rzeczywistością zaczynają tworzyć swój własny, alternatywny świat. To często ludzie chorzy, schizofrenicy, pogrążeni w depresji, naznaczeni lękiem, nerwicowcy. Nie mieszczący się w społecznych normach, wytykani palcami, nierozumiani, samotni, bez szans na akceptację.  Budują bezpieczeństwo w głowie, na papierze lub przy pomocy klawiatury. Mówią o nas „nienormalni”, „ograniczeni”.  Zniekształcona perspektywa świata jest często tak przerażająca, że ogół odrzuca ją w imię świętego spokoju. Tacy jak my, „psychiczni” pozbawieni barier docieramy dalej, głębiej, poznajemy to, czego przeciętny ludzki umysł nie jest w stanie pojąć. Widzimy z bliska oczy Cierpienia, czujemy moc Lęku, rządzą nami demony. Co dzień odurzają się smrodem życia, co noc maltretują psychikę prezentując z dumą chore obrazy.

 

„Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci (…) kamieniem.”, kto z was w grzechach tonie, niechaj czyta…

Reklamy

2 thoughts on “B.L.O.G

  1. …. i zastanawiam się co wywołuje mój uśmiech . Jak dobrze zamknąć się w swoim świecie i żyć w przekonaniu ,ze jet lepszy od pozostałych .

    Bardzo dobrze napisane . Chylę czoła i pozdrawiam .

    1. To przekonanie o tym, że świat, w którym się zamykam jest lepszy musze sobie codziennie wmawiać, bo tak jest łatwiej poradzić sobie z codziennością. Czasami przeraża mnie jak bardzo się w nim zanurzam, a ciągła ucieczka od rzeczywistości potrafi zmęczyć. Właściwie po to powstał ten blog – żeby powstrzymać potok łez, znaleźć jakieś ujście dla kotłujących się we mnie emocji. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam ciepło 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s