bloga natura

No i kto by pomyślał, że zostanę blogerką? No bo jak się już ma tego bloga to chyba znaczy, że się jest blogerem? Jeśli tak, to teoretycznie jestem, choć praktycznie zupełnie się nie poczuwam. Wrzosy na biurku chyba też nie czują różnicy. Wszystko im jedno jaka strona jest akurat otwarta, komputer burczy tak samo irytująco i złośliwie. Zazwyczaj kiedy ludziom przypisuje się jakąś funkcję, za chwilę okazuje się, że idzie za tym szereg zobowiązań. A tu co? Piszesz kiedy chcesz, o czym chcesz i jak chcesz. Czego więc chcieć więcej? To całkiem miłe uczucie oszukiwać siebie codziennie, że jest się wolnym człowiekiem. Wolnym od ludzkich spojrzeń, od tradycji, trendów, konwenansów, od „wypada” i „nie wypada”. Wolnym od nakazów i zakazów, od konieczności dokonywania wyborów (mniejszego zła zazwyczaj), od przypadkowych zranień, gdy rykoszetem dostajesz po głowie. Wolnym od próżni codzienności… blogi to krzyki ciemiężonych, odrzuconych, poranionych, cierpiących, nieprzystosowanych społecznie, wtopionych w tłum wewnętrznych indywidualności, zbyt rzadko zauważanych, by warto było wysłuchać ich szeptu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s