śmierć na sprzedaż

Poranne leżenie w łóżku, gdy nie trzeba się zrywać skoro świt, sprzyja rozmyślaniom. Przynajmniej w moim przypadku. Dziś zaczęłam się zastanawiać co się najlepiej w dzisiejszym świecie sprzedaje. I doszłam do całkiem ciekawych wniosków, poza tym, że sprzedaje się wszystko, a bardzo dobrze seks, to i tak nic nie przebije śmierci. Śmierć to odwieczna mistrzyni w przyciąganiu uwagi, mamy całą popkulturę śmierci – w internecie filmiki z wypadków, filmy o śmierci i umieraniu, książki o odchodzeniu. Czas antenowy w mijającym ( a nie mogącym jakoś przeminąć) roku kradła głównie sprawa Madzi z Sosnowca, powracającej wciąż kwestii katastrofy smoleńskiej, a w ostatnich dniach Polska patrzy na nasze kochane Podlasie za sprawą 41-letniej wielokrotnej dzieciobójczyni. Malarze, aktorzy, reżyserzy, piosenkarze – w większości przypadków w momencie śmierci zyskują nowe życie. Szkoda tylko, że zazwyczaj równie płytkie jak to realne. Jeśli ktoś nie ma nic sensownego innym do przekazania za życia, to niby jakim cudem miałby to robić po śmierci?

Drugie życie, życie po śmierci nie należy się wszystkim. Skupienie na sobie blasku fleszy to trochę za mało. Powinni mieć do niego dostęp ci, którzy rok po roku, fragment po fragmencie, oddawali siebie innym…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s