„to nie my wymyśliliśmy raj” – marek dobrowolski

Z poezją to ja mam ogólnie problem. Nie przepadam właściwie. Przez ćwierć wieku byłam nawet przekonana, że nie lubię, ale kiedy zaczęłam czytać proste, niemal naiwne wiersze Wiktora Szweda, okazało się, że czasami lubię, a nawet płaczę. W szkole ruszał mnie chyba tylko Wojaczek, bo taki ostry, brutalny, cierpki. W poezji cenię skrajności, środka nie znoszę, bo zazwyczaj jest nijaki. Ja jestem ze środka, dlatego moich własnych poetyckich wynurzeń też nie lubię, ale i nie staram się polubić. To jest jak nagła potrzeba zjedzenia czekolady – w głowie mam ciąg słów, które tak intensywnie krzyczą, że tylko wyrzucenie ich w cholerę na papier przynosi ulgę.

Po tomik Marka Dobrowolskiego sięgnęłam przypadkiem tzn. dlatego, że książka została zgłoszona do nagrody literackiej im. Kazaneckiego. Przeczytałam i… nic. Środek jak się patrzy. Jedynym wierszem, który wprawił mój mózg w stan skupienia był ten ze strony 60, z dedykacją Synowi, o przeszczepie nerki mówiący.

Cały tomik dzieli się wyraźnie na dwie części: „To nie ja wymyśliłem wiosnę” – poświęcony miłości, kobiecie, pojawiają się tam utwory o zabarwieniu erotycznym, dużo też wspomnień, i druga część „Cisza nie lubi jak się ją poprawia” – to taki zlepek wierszy o wszystkim, część utworów autor poświęca tym, którzy odeszli, ale jest też o upływającym czasie i przyrodzie. Gdyby mój mężczyzna napisał dla mnie i o mnie to wszystko, co Dobrowolski zawarł w pierwszej części tomiku – byłabym zachwycona, ale jako czytelniczka nie znalazłam w tych wierszach nic, co poruszyłoby jakąś wewnętrzną strunę. To nie są wiersze wybitne i nawet trudno je uznać za zauważalne, bo w natłoku tego, co dostępne na rynku po prostu giną. Część duga to jeszcze większe rozczarowanie – różnorodność tematyki, brak spójności wywołuje irytację. Przeczytanie książki „To nie my wymyśliliśmy raj” nie wniosło w moje życie nic nowego, odebrałam te wiersze jako zupełnie nijakie (z tym jednym wyjątkiem ze strony 60). To taka poezja z naszego podwórka – miejscami bliska, ale zbyt wątła i słaba, by ruszyć w świat.

 

http://www.wieslaw-kazanecki.pl/s,publikacje,15.html?news_first=8

Reklamy

2 thoughts on “„to nie my wymyśliliśmy raj” – marek dobrowolski

  1. Does your website have a contact page? I’m having a tough time locating it but, I’d like
    to shoot you an email. I’ve got some recommendations for your blog you might be interested in hearing. Either way, great site and I look forward to seeing it improve over time.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s