„kino venus” – marcin wroński

Postanowiłam sobie ostatnio nieco pofolgować w kwestii wyboru lektur. W praktyce oznacza to, że oprócz tego co muszę, czytam też to, co chcę. Chętka mnie naszła w tym tygodniu na dobry, polski kryminał, a skoro w jednym zdaniu zestawiłam słowa: „dobry”, „polski” i „kryminał”, to nie mogłam sięgnąć po nic innego jak tylko po twórczość Marcina Wrońskiego, a konkretnie po jego cykl w stylu retro z komisarzem Maciejewskim w roli głównej.

Znajomość z Zygą Maciejewskim rozpoczęłam od trzeciej części serii („A na imię jej będzie Aniela”) i… wpadłam jak śliwka w kompot. Pan komisarz natychmiast podbił moje serce, co, swoją drogą, jest objawem dość niepokojącym, bo sugerującym, iż mam słabość do tzw. niegrzecznych chłopców. Trzeba bowiem przyznać, że Zyga księciem z bajki zdecydowanie nie jest: dość wulgarny, często niechlujny, z ciągotami do kobiet i alkoholu, mieszkający w czymś, co bardziej przypomina melinę aniżeli mieszkanie. I choć do ideału mu bardzo daleko, ma w sobie to coś.

Tym razem sięgnęłam po „Kino Venus” (drugi tom serii) i nie rozczarowałam się. Jest tam wszystko, co sprawia, że powieści Marcina Wrońskiego to od kilku lat jedno z najciekawszych zjawisk na polskiej, literackiej scenie kryminalnej: doskonale zaplanowana intryga, plastyczni bohaterowie, świetnie rozłożone akcenty, jeśli chodzi o dawkowanie informacji, prowadzących do rozwiązania zagadki, w końcu rzetelnie zbudowane tło w postaci realiów Lublina lat 30. XX wieku. Ponadto w „Kinie Venus” Wroński buduje całą historię na elementach od zawsze pociągających człowieka: seksie i pieniądzach. Wódka leje się strumieniami, dym z papierosów to niemal składnik powietrza, prostytutek „jak mrówków”, a filmowa gałąź przemysłu pornograficznego kwitnie. Co ciekawe okazuje się, że Polki wykonujące „najstarszy zawód świata” miały silną konkurencję w postaci lubelskich Żydówek, a gangi handlarzy żywym towarem w okresie międzywojennym miały się równie dobrze (jeśli nie lepiej) jak obecnie.

Naprawę (nie)porządny, soczysty, polski kryminał. Polecam bardzo, nie tylko na wakacje:

http://www.wab.com.pl/?ECProduct=984

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s