„patrząc na wschód. przestrzeń, człowiek, mistycyzm” – piotr brysacz

Bardzo długo zbierałam się do napisania choć kilku słów o tej książce. Długo ją też czytałam. Szarpana to była lektura niezwykle, były wieczory, gdy wchłaniałam łapczywie kilka wywiadów jeden po drugim, były i takie, gdy kilka razy analizowałam odpowiedź na jedno pytanie. Ta książka jest dla mnie… magiczna. Niby nic niezwykłego – ot, takich tam jedenaście rozmów o Wschodzie. Fakt – dobór rozmówców trafiony wielce: m. in. Andrzej Stasiuk, Mariusz Wilk, Jacek Hugo-Bader, Wojciech Górecki, Wacław Radziwinowicz, a żeby i nam, prostym ludziom z Podlasia smutno nie było, na zakończenie prof. Włodzimierz Pawluczuk i o Wierszalinie słów kilka. No, ale gdzie tu magia? Na Wschodzie oczywiście. Tylko co to właściwie jest ten Wschód, gdzie się zaczyna, jak go zdefiniować i czy w ogóle definiować, na czym polega fenomen wschodniej duszy i dlaczego u licha tak ludzi na ten Wschód ciągnie? – pyta Brysacz. Każdy z rozmówców odpowiada inaczej, filtrując odpowiedzi przez własne doświadczenia i emocje, ale są pewne elementy stałe, które w każdej z tych odpowiedzi, w kontekście Wschodu zaistniały – przestrzeń, człowiek i mistycyzm.

Nie uważam się za fankę reportażu, dlatego troszkę się obawiałam swojej własnej reakcji na tę książkę. No bo brnąć przez 280 stron gadania z ludźmi piszącymi reportaże? Jakoś to do mnie nie przemawiało. W imię czego niby? Kiedy jednak przeczytałam wstęp, w którym autor tłumaczy się z tej książki, wyjaśnia po co ją napisał, wiedziałam, że będzie to jedna z najistotniejszych lektur w moim życiu. W pytaniach zadawanych przez Piotra Brysacza, pobrzmiewa bowiem pytanie o jego własną tożsamość, a tak się akurat składa, że na Podlasiu, jest to pytanie nurtujące wielu. Ani ja, ani również pochodzący z Podlasia Piotr Brysacz, nie jesteśmy tutaj wyjątkiem. Życie w wielokulturowej przestrzeni pogranicza prowokuje do zadawania sobie pytań o to, kim tak naprawdę jesteśmy. „Patrząc na Wschód” to próba odpowiedzi… choć odpowiedź ta bywa zaskakująca. Może się bowiem okazać, że „krew mieszańca z Pogranicza” wystarcza. Może się okazać, że miano „mieszańca” można nosić z dumą. Polecam bardzo.

http://www.fundacja-sasiedzi.org.pl/wydawnictwa.html

fot. materiały wydawnictwa
fot. materiały wydawnictwa

Tytuł: Patrząc na Wschód. Przestrzeń, człowiek, mistycyzm

Autor: Piotr Brysacz

Wydawnictwo: Fundacja Sąsiedzi

Rok wydania: 2013

ISBN: 978-83-934373-8-2

„jesteś cudem” – regina brett

Przez wiele lat z pogardą myślałam o wszelkich przewodnikach, poradnikach (no chyba, że dotyczyły pielęgnacji roślin) i literaturze motywacyjnej. Uważałam za absurd pisanie i czytanie takich „wytworów”. Uwielbiałam marnotrawić czas, ale wołami by mnie nie zaciągnięto do czytania TAKICH książek. Niestety, nie zawsze stać nas na wykrzesanie z siebie wystarczająco dużo empatii, by pojąć potrzeby innych. Nie byłam pod tym względem wyjątkiem. Potrzebę istnienia literatury motywacyjnej, potrzebę pisania o własnych, traumatycznych przeżyciach, a w końcu potrzebę wspierania słowem innych ludzi pojęłam dopiero wtedy, gdy mnie samej przydarzył się tzw. „gorszy okres w życiu”. Może nie stałam się fanką przypowiastek o szczęściu wynikającym z nieszczęścia, ale… tak, przyznaję – ludzie potrzebują wsparcia i z różnych względów szukają go także w słowie pisanym.

Tak się złożyło, że czytałam także poprzednią książkę Reginy Brett „Bóg nigdy nie mruga” i mam porównanie – „Jesteś cudem” jest o niebo lepsza! To zbiór pięćdziesięciu opowieści, felietonów, nazwanych przez autorkę lekcjami. Każda lekcja niesie pewne przesłanie, ilustruje prawdy, które właściwie powinny być oczywiste… problem w tym, że nie są. Regina Brett nie jest czarodziejką, nie ma magicznych mocy, a ta książka nie da nikomu szczęścia. Nie ma tu cudownych odkryć, wręcz przeciwnie – wszystko, o czym pisze autorka znamy i widzimy na co dzień, tytuły niektórych rozdziałów, na pierwszy rzut oka, są banalne! Mimo to, daleka jestem od nazwania tej książki bezwartościową czy niepotrzebną. Czasami bowiem trzeba wskazać na coś palcem, by uświadomić ludziom ich własną siłę, pokazać inny sposób na życie, zwrócić uwagę na dawno zapomniane wartości. Wiem, że brzmi to nieco patetycznie albo śmiesznie, ale nie zrozumie potrzeby ciepła ten, który nigdy nie poczuł chłodu. Kto nie upadł, ten nie wie jak trudno jest powstać. Wszystkim, którzy się potknęli w życiu, polecam tę książkę. Kto wie? Może i Wy staniecie się kolejnym cudem…

http://www.insignis.pl/book/index/79/Jestes-cudem.html

fot. materiały wydawnictwa
fot. materiały wydawnictwa

Tytuł: jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym

Autor: Regina Brett

Przekład: Olga Siara

Tytuł oryginału: Be the miracle. 50 Lessons for Making the Impossible Possible

Wydawnictwo: Insignis Media

Rok wydania: 2013

ISBN: 978-83-63944-24-7

„moje lata w Top Gear” – jeremy clarkson

Uwielbiam Clarksona! Zwłaszcza tę jego bezkompromisowość w wyrażaniu opinii i pewnie dlatego tak świetnie się bawiłam czytając „Moje lata w Top Gear”.

Książka jest zbiorem felietonów autorstwa Clarksona z lat 1993-2011. Tematyka? Tradycyjnie, jak na dziennikarza motoryzacyjnego przystało – życie i samochody (może tylko w odwrotnej kolejności).  Wierni czytelnicy nie przeżyją wielkiego zaskoczenia – dostało się głównie politykom, ekologom, producentom samochodów i wszystkim tym, których autor uznaje za wytwórców absurdów. Nie przeżyją jednak także rozczarowania – to najzabawniejsza i najbezczelniejsza spośród wszystkich, przeczytanych przeze mnie, książek autorstwa Jeremiego Clarksona.

Doskonała propozycja na ponure zimowe wieczory.

Polecam bardzo!

http://www.insignis.pl/book/index/80/Moje-lata-w-Top-Gear.html

fot. materiały wydawnictwa
fot. materiały wydawnictwa

Tytuł: Moje lata w Top Gear

Autor: Jeremy Clarkson

Przekład: Michał Strąkow

Tytuł oryginału: The Top Gear Years

Wydawnictwo: Insignis Media

Rok wydania: 2013

ISBN: 978-83-63944-20-9