(…)

kiedy już wypłaczesz wszystkie łzy poczujesz ogrom pustki, która jest w tobie

ten kawałek jest ze mną całe pseudodorosłe życie, przez lata urósł do rangi symbolu – nosi w sobie rozpacz końca i jarzmo początku

Reklamy

B.L.O.G

Chciałabym sformatować rzeczywistość. Wcisnąć reset i zacząć wszystko od nowa. Chciałabym być czystą kartką bez kulfoniastych zapisków, plam po herbacie, oderwanego rogu, zmiętolonej formy i jeszcze bardziej zmiętolonej treści. Bez odcisków butów, jesienno-wiosennego błota, rozprysków z kałuży. Niemożność zmiany rzeczywistości popycha ludzi do różnych rzeczy. Niektórzy piszą pamiętniki, inni przelewają swoją frustrację na otoczenie, zakażając złymi emocjami, jeszcze inni skrzętnie upychają wszystko w ciasnej torbie niepamięci. Są też tacy, którzy w ucieczce przed rzeczywistością zaczynają tworzyć swój własny, alternatywny świat. To często ludzie chorzy, schizofrenicy, pogrążeni w depresji, naznaczeni lękiem, nerwicowcy. Nie mieszczący się w społecznych normach, wytykani palcami, nierozumiani, samotni, bez szans na akceptację.  Budują bezpieczeństwo w głowie, na papierze lub przy pomocy klawiatury. Mówią o nas „nienormalni”, „ograniczeni”.  Zniekształcona perspektywa świata jest często tak przerażająca, że ogół odrzuca ją w imię świętego spokoju. Tacy jak my, „psychiczni” pozbawieni barier docieramy dalej, głębiej, poznajemy to, czego przeciętny ludzki umysł nie jest w stanie pojąć. Widzimy z bliska oczy Cierpienia, czujemy moc Lęku, rządzą nami demony. Co dzień odurzają się smrodem życia, co noc maltretują psychikę prezentując z dumą chore obrazy.

 

„Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci (…) kamieniem.”, kto z was w grzechach tonie, niechaj czyta…